W TVN24 analizują, ile razy dane słowo powiedział premier w ostatniej godzinie.
- Cztery razy padło "wiem", trzy razy "nie wiem" - wylicza dziennikarz. - To znaczy, że premier lepiej wie, niż nie wie.
Chyba ty.
skomentuj (1)
Private
My secret Lover (Lifelike remix)
MGMT
Electric Feel (Justice remix)
Miike Snow
Burial (Benny Blanco remix)
skomentuj (1)
- Jak ostatnio płytki w salonie robiłem i miałem za metr, to jak raz pensje dostałem, to było pięć i pół tysiące, tyle najwięcej miałem.
- Stylowo...
skomentuj (0)
Gazety czytam może i z opóźnieniem, ale za to
uważnie.
Ja chcę to, co Orliński bierze!
skomentuj (4)
Lo i Bla wróciły z Amsterdamu. Pokazują zdjęcia. A tam rowery, zajebiście dużo rowerów.
- A to oczywiście zdjęcia pedałów dla mnie? - upewniam się.
skomentuj (3)
Ostatnio jestem fanem śniadań. (Chyba nawet większym niż śnialacji*) I po śniadaniu wyjść do kina. Dzisiejsze
Wszystko co kocham nie powaliło mnie co prawda na kolana, ale oblodzone schody w drodze po bułki - owszem.
* śnialacja - jesz to, co na śniadanie, tyle że na kolację
skomentuj (5)
Dziewczyny pakują się do Amsterdamu, ja nie mam nawet siły wstać. W twarz skaczą z telewizji zakurzone kościotrupy.
Lo (z filozoficznym zadumaniem w głosie):
- Ci, którzy zginęli, to mają wyjebane, ale ci, co przeżyli, to ja nie wiem...
- Mają przejebane?
skomentuj (1)
Wbiegają chłopcy. Jest ich czterech, miejsca trzy.
Pierwszy: He, he, lachociąg stoi.
Drugi: Weź się, pedale.
Trzeci: Pewnie byś chciał na kolanko...
(Drugi udaje, że chce.)
Trzeci: Zabierz tą dupę!
Czwarty: Ale ciota...
Nie było to ładne, ale oni ładni byli. A ładnym się wszystko wypacza.
skomentuj (3)
W nowym roku mówię sobie: "Stop paździerzom!".
I to samo mówię wam.
skomentuj (5)
Mógłbym spać i spać. I nie marznąć.
Jak się codziennie zabiera piersiówkę (a w piersiówce wódkę) do pracy, to co to znaczy?
skomentuj (5)
- Będą sami chłopcy? - upewniam się.
- Tylko ty tu nie zrób jakiejś afery!
Godzinę później mam ksywkę "Drwal".
skomentuj (9)
W chorowaniu, w tym wypadku na grypę, jest kilka fajnych rzeczy: można śmierdzieć czosnkiem, spać więcej niż się chce, doczytywać zaległości, oglądać filmy, na oglądanie których nie miało się czasu, kiedy był ich czas (nawet jeśli takie "Przerwane objęcia" okazują się zesranymi ujęciami), i przez cały dzień zastanawiać się nad odpowiedzią na pytanie, które Żiżek postawił w ankiecie w ostatniej Krytyce Politycznej:
Wolałbyś,
żeby twój partner był ci wierny, a jedynie marzył o seksie z kimś
innym, czy uprawiał seks z kimś innym, ale zawsze myślał wtedy o tobie?
skomentuj (7)
Wszystko odkładam na ostanią chwilę. Na badanie w kierunku (w tył zwrot) HIV wybierałem się od jakichś dwóch lat. Zawsze było coś. W końcu, kiedy trzeba było zająć się robotą, znalazłem czas, żeby się przebadać.
- Co byś wolała... - pytam Lo w noc przed odbiorem wyników - wygrać dwadzieścia jeden milionów w lotto, ale pod warunkiem, że masz HIV, czy żeby nic się w twoim życiu nie zmieniło?
- Chyba bym kupiła tego HIVa za dwadzieścia jeden baniek...
skomentuj (1)